W utworze wypowiada się bliżej nieokreślony mężczyzna, który zwraca się bezpośrednio do swej wybranki:
„Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią tego ciała”.
Taki wybór mówiącego oraz jego adresatki kształtuje sytuację liryczną w wierszu. Przede wszystkim staje się on intymnym wyznaniem. Podkreśla także kameralność zmysłowego spotkania kochanków, którzy oddają się rozkoszy i zatracają w sobie.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

