W utworze Baczyńskiego wypowiada się mężczyzna, na co wskazują formy czasowników („słyszałem”). Obiektem swych rozważań czyni mazowiecki pejzaż, który przypomina mu o historii i walkach toczonych przez Polaków; ujawnia on także mechanizmy dziejów. Okazuje się bowiem, iż czasy pokoju oraz wojny nieustannie się przeplatają: „Jeszcze tu wczoraj słyszałem trzask: / salwa jak poklask wielkiej dłoni. / Był las. Pochłonął znowu las / kaski wysokie, kości i konie”. Podmiot liryczny zwraca się do poszczególnych elementów tworzących pejzaż Mazowsza: rzeki („Wisło, pamiętasz? [...]”), lasu („[...] Lesie, w twych kartach / widzę ich [...]”), piasku i ziemi („Piasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz?”). Wypowiedź ta zyskuje refleksyjny oraz poważny charakter, co wiąże się z obecnymi w tekście apostrofami i powtórzeniami. Podmiot liryczny zdaje się wypowiadać w czasie zagrożenia i nadciągającej wojny. Wskazuje na to zakończenie wiersza, które zapowiada przeczucie śmierci w walce: „Gdy w boju padnę - o, daj mi imię, / moja ty twarda, żołnierska ziemio”.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

