Przebieg zdarzeń na Patnie:
- Warunki atmosferyczne były bardzo trudne, ponieważ nadchodził szkwał, który stanowił zagrożenie dla uszkodzonego statku: „Naprzód ściemnia się tylko widnokrąg; potem wznosi się chmura, nieprzenikniona jak ściana. Prosta krawędź mgły, obrzeżona mdłym, białawym połyskiem, nadbiega z południo-zachodu, połykając gwiazdy całymi konstelacjami; jej cień pędzi po wodzie i stapia morze z niebem w jedną otchłań ciemności. A wszędzie jest cicho”. Szkwał przynosił ze sobą silny deszcz oraz wiatr - te zjawiska zaś utrudniały utrzymanie się Patny na powierzchni.
- Początkowo Jim tylko obserwuje niebezpieczną sytuację, następnie ogarnia go wściekłość, ponieważ wie, że znajduje się w pułapce. Próbuje poprzecinać ochwyty. Potem biernie przygląda się członkom załogi, którzy starają się spuścić łodzie - nie chce się utożsamiać z tchórzami, gdyż budzą jego wstręt oraz niechęć. Młodzieniec zdaje się być sparaliżowany, nie potrafi podjąć jakiegokolwiek działania, odczuwa jednak także spokój. Ostatecznie zaś, chociaż sam nie wie, jak do tego doszło, skacze na łódź ratunkową i tym samym opuszcza statek.
- Pozostali członkowie załogi nie wykazują się bohaterstwem. Na polecenie kapitana, aby podnieść statek, reagują niechęcią, przerzucają się między siebie odpowiedzialnością. Paraliżuje ich strach, chociaż mechanik wykazuje się pewną odwagą. Mimo strachu poświęcają swe wszystkie siły, aby spuścić łodzie i ocalić swe życie. Kierują się wyłącznie instynktem przetrwania: „Pchali rękami, głowami, jak opętani, pchali całym ciężarem ciała, całą mocą swych dusz - ale skoro im się tylko udało wychylić dziób na żurawiku, przestawali jednocześnie pchać i gramolili się do łodzi jak szaleni”.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

