Za prolog można uznać fragment:
Patrzcie. Rok dziewięćsetny. Już żyrandol gorze
Nad przepełnioną salą w Krakowie teatru.
Błyszczy czerwień foteli i złocone loże
I słychać podniesiony gwar amfiteatru.
Znany krytyk niedbale zasiadł w rzędzie pierwszym:
"Wyspiański! co za nuda! Trzy godziny wierszy!"
Powoli światła gasną, scena się otwiera.
I zaczyna się wielka, tragiczna premiera.
Prolog kreuje podniosły, poważny nastrój. Wiąże się on również z niespokojnym oczekiwaniem na rozpoczęcie sztuki.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

