Wojenne przedsiębiorstwa oprócz podstawowej działalności typowej dla danego miejsce pracy, realizowały także nielegalne zadania, które przynosiły jednak dodatkowy zysk. Na przykład sklepikarz handlował ludźmi ze szkoły, a właściciel firmy budowlanej traktował otwartą przez siebie filię jako punkt przerzutowy. Zarówno właściciele, jak i pracownicy działali na granicy prawa, aby zdobyć niezbędne do życia środki. Sklepikarz oszczędzał towar, zawyżał ceny, "nie dolewał do pełna setki bimbru, nie doważał deka masła, ciął chleb na nierówne części". Inżynier dzięki dobrym kontaktom z Niemcami rozbudował swoją firmę budowlaną, nie wyzyskiwał jednak pracowników: wypłacał dodatkowe pieniądze, finansował kształcenie narratora. Kierownik filii handlował złotem, meblami, kosztownościami. Razem z narratorem produkowali bimber. Pracownicy filii natomiast kradli towar i sprzedawali go "na lewo".
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

