Pisarz wywoływał kolejno wieśniaków. Wywołany podchodził bliżej, przed samo oblicze szeryfa. Pisarz wyliczał jego długi, winy i przestępstwa. Winowajca słuchał z opuszczoną w beznadziei głową, czasem próbował bronić się lub błagać o litość. Ale szeryf przerywał przeważnie i wydawał bezlitosny wyrok.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

