Podmiot liryczny jest zmartwiony, przygnębiony, pełen bólu i cierpienia. Rozpaczliwie prosi Boga: "Ale się raczej zlituj nad strapionym / I ulżyj bólu kościom udręczonym". Następnie podkreśla: "W moim zmartwieniu chodzę ledwie żywy!". Przeżywa on nieustanny smutek, lęk oraz niepokój, o czym świadczą słowa: "Płaczem codziennym oczom moim szkodzę / I zstarzałem się w ustawicznej trwodze". Dominują nad nim jego troski i obawy. Jest owładnięty ciągłym strachem.
Agata
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

