I wersja: Pewnego razu na zamek przybył niemiecki hrabia, który chciał się podjąć niebezpiecznego zadania. Pokłonił się księżniczce i poprosił o dzień samotności poprzedzający próbę. Chociaż miał już swoje lata, spodobał się władczyni zamku. Pomyślała nawet, że nie chciałaby jego śmierci. Następnego dnia, kiedy wzeszło słońce, rycerz stanął do próby. Serce Kunegundy drżało z obawy, gdy graf przemierzał zamkowe mury. Ucieszyła się, gdy strażnicy obwieścili pomyślne zakończenie zadania. Kunegunda czekała na zwycięzcę, ten jednak nie okazywał radości. Wyznał, że pragnął wykonać trudne zadanie, by zakończyły się barbarzyńskie zwyczaje. Nie chciał pojąć Kunegundy za żonę, gdyż jego serce od dawna należało do innej niewiasty. Wyjechał z zamku i pozostawił księżniczkę w wielkim bólu. Władczyni poczuła się wzgardzona, jednak zrozumiała swoją winę. Wstąpiła do klasztoru i tam odpokutowała swoje grzechy.
II wersja: Pewnego razu na zamek przybył rycerz ze sławnego miasta Krakowa. Chętnie opowiadał o swoich przygodach. Wkrótce księżniczka dowiedziała się o niezwykłym gościu. Przebrana za zwykłą dziewczynę udała się do gospody. Słuchała historii pięknego śmiałka. Podobał jej się coraz bardziej. Postanowiła zmienić swoją decyzję o warunkach zamążpójścia. Wysłała służącą do rycerza z wieścią o zwolnieniu go z niebezpiecznej próby i o swojej przychylności. Rycerz odprawił dziewczynę. Następnego dnia podjął się zadania. Udało mu się objechać mury. Kunegunda bardzo się uradowała. Czekała na hołd śmiałka i oświadczyny. Rycerz wzgardził ręką księżniczki. Wyjawił Kunegundzie swoje prawdziwe zamiary. Przez kilka lat przygotowywał się do trudnego zadania. Nie chciał bowiem kolejnych daremnych ofiar. Po wyjaśnieniach odjechał. Księżniczka ze wstydu i smutku rzuciła się z murów zamku w przepaść.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

