Bohaterem targają sprzeczne emocje, ponieważ w trakcie monologu znaczącym przemianom ulegają jego odczucia. Początkowo Kordian wyraża pewien niepokój, gdyż obawia się potęgi otaczającego go świata: „u szczyt... lękam się spojrzeć w przepaść świata ciemną”. Potem jednak dostrzega własną potęgę i wyjątkowość, przenika go entuzjazm oraz wola działania, o czym świadczą słowa: „Mogę - więc pójdę! ludy zawołam! obudzę!”. Mimo tego niemal natychmiast młodzieńca ogarnia zniechęcenie oraz zwątpienie („Może lepiej się rzucić w lodowe szczeliny?...”). Kordiana przepełnia także rozgoryczenie, które ostatecznie ustępuje determinacji, by zmienić otaczającą go rzeczywistość.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

