Riepnin z dystansem opisuje scenę, która rozegrała się przed jego oczyma. Jest cyniczny i wyrachowany w swych osądach, z lekceważeniem wyraża się o postawie zgromadzonych: "Koszulę z piersi zdarł, zupełnie jak w teatrze"; "Wszyscy krzyczeli, nie pojąłem ani słowa". Sytuacja ta ujawnia obojętność ambasadora wobec tragedii polskiego narodu - dostrzega on tylko korzyści dla Rosji i krytycznie wyraża się na temat Polaków. Zaobserwowane zachowania zgromadzonych budzą jego wstręt oraz zażenowanie, jednak uważa, że należy wyciągnąć jak najwięcej korzyści z upadku państwa: "Tą drogą dalej iść, nie grozi niczym to". Wynika to ze słabości kraju, który nie potrafi przeciwstawić się potężnemu sąsiadowi. Ponadto ambasador nie ma dobrej opinii o Polakach. Dostrzega teatralność ich zachowania, podatność na emocje. Wytyka im również brak poszanowania dla autorytetu, kłótliwość, anarchię oraz dzikość szlachty i niedojrzałość.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

