W utworze Stangeliusa przenikają się niejako dwie perspektywy, które wpływają na zróżnicowanie "ja lirycznego". Narrator zwraca się bowiem do bliżej nieokreślonej osoby z pytaniem, czy widzi stado ptaków. Jest więc obserwatorem ich lotu: "Leci, gdzie wzywa nieznana sfera, / I smutnym krzykiem wiatry rozdziera". W środkowej części utworu wypowiada się zaś z perspektywy samych ptaków: "Mieliśmy gniazdka w kwitnącej lipie, / Wiatr nas bywało kwieciem osypie". Osoba mówiąca wyróżnia się tym wrażliwością oraz refleksyjnym charakterem, fascynacją przemianami zachodzącymi w świecie przyrody.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

