Dramatyzm sytuacji polega na tym, że poeta wspomina rocznicę śmierci swojej własnej córki. Nie ma jej wśród żywych już trzy i pół roku. Swoją córkę wspomina, stojąc nad jej mogiłą na cmentarzu powązkowskim. Jest zima, wieje lekki wiatr, którzy porusza gałązkami brzozy tak, że wydają się one coś szeptać żałośnie.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

