Uwaga! Jest to przykładowa odpowiedź, ponieważ zadanie można wykonać na różne sposoby. Z tego też powodu potraktuj poniższe rozwiązanie jako wzór i inspirację dla własnej wypowiedzi.
Siedzieliśmy na naszym stanowisku już od świtu. Przewodnik mówił, że wataha wilków przechodzi tędy bardzo często. Początkowo byłem/am bardzo podekscytowany/a. Trzymałem/am drążącymi rękami aparat, czekając na pojawienie się zwierząt. Marzyłem/am o zrobieniu idealnego zdjęcia. Mijały jednak minuty i godziny, a wilków nie było. Moja euforia przerodziła się w znużenie oraz zniechęcenie. Zwątpiłem/am w to, że zwierzęta się pojawią, byłem/am rozczarowany/a.
Na szczęście po ponad trzech godzinach nastąpiła długo wyczekiwana chwila. Wataha wyłoniła się z zagajnika. Widok piętnastu wilków wywarł na mnie ogromne wrażenie. Byłem/am zachwycony/a, zauroczony/a, a jednocześnie wystraszony/a. Wilki były ogromne i majestatyczne. Drżącą ręką trzymałem/am aparat, by wybrać najlepsze ujęcie. Serce waliło mi jak młot, krew krążyła szybciej, a czoło pokrył zimny pot. Nacisnąłem/ęłam spust aparatu i popatrzyłem/am na podgląd. Zdjęcia wychodziły wspaniałe. Warto było czekać, by zobaczyć wilki na żywo i sfotografować je.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

