Podmiotem mówiącym w wierszu jest chłopiec, który wyszedł z domu na spacer, żeby ochłonąć ze swojej złości. Świadczą o tym następujące fragmenty utworu:
"Gdy jestem taki jak dziś - zły, / że pięści aż zaciskam, / to chciałbym wiecie, spotkać lwy, / lwy o drapieżnych pyskach."
"Wyszedłbym z domu. Zatrzasnął drzwi, / nie mówiąc ani słowa..."
"Tak byśmy drogą, polami szli, / one bokami, ja środkiem, / tacy zjeżeni, warczący, źli, / przez koniczyny, tymotki."
"Wróciłbym prędko: raz - dwa - trzy. / A mama: To ty! Wreszcie!"
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

