Bohater ocenia mężczyznę poprzez pryzmat wyglądu oraz jego zachowania. Zwraca uwagę na markowe elementy ubioru: "[...] ma na sobie błękitną lnianą koszulę z Cottonfieldu, kremowe płócienne spodnie od Marksa & Spencera, skórzane sandały od Baty i przeciwsłoneczne okulary od Gucciego [...]". Rozdrażnienie Patryka budzi jednak nieporadność mężczyzny, który nie potrafi wypłacić pieniędzy z bankomatu. Bohater określa go mianem "komunistycznego aparatczyka". W pierwszym odruchu chce mu pomóc, potem upomnieć lub ukarać, ale ostatecznie nie reaguje. Patryk w nieco powierzchowny sposób ocenia nieznajomego. Można powiedzieć, że bohater Miasta utrapienia łatwo się irytuje i szybko dokonuje oceny drugiego człowieka.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

