Artur nie jest zadowolony ze swojej sytuacji życiowej. Postawa jego krewnych budzi w nim gwałtowny sprzeciw. Bohater domaga się określonego ładu i prawa do buntu, ponieważ zniszczenie wszystkich konwencji doprowadziło do tego, że nie ma się przeciwko czemu buntować. Artur zauważa więc: "Namawiacie mnie do antykonformizmu, który zamienia się od razu w konformizm".
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

