Osoba mówiąca - ojciec nie może spać, ponieważ poruszana wiatrem firanka przywołała mu na myśl córkę, a w zasadzie jej duszę. Poecie wydawało się, że odwiedziło go zmarłe dziecko. Cieszył się z przebywania z Anką: "Jesteś? Jak miło!...", jednak targały nim sprzeczne uczucia: "Jak miło...jak miło...jak strasznie". Podmiot liryczny cierpi, pragnie zobaczyć córkę. Wydaje się być zawieszonym między snem a jawą i nie ma pewności, czego jest świadkiem.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

