Przykładowe rozwiązanie:
Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Wychowawczyni zaproponowała zmianę gazetki z klasie. Zgłosiłam się z Anią, moją przyjaciółką. Miałyśmy pomysł na super gazetkę. Pani się zgodziła, a my przeszłyśmy do działania. Kilka dni zajęło nam przygotowanie kolorowego napisu, wycięcie dekoracyjnych wzorów i skonstruowanie ogromnego bałwana z bibuły i drutu. Gdy już wszystko było gotowe, zostałyśmy po lekcjach w klasie. Z kantorka woźnego wzięłam drabinę, żeby bez problemu przypiąć napis u samej góry tablicy. Ania zdeklarowała się, że to zrobi. Ja miałam trzymać ją trzymać dla pewności. Gdy przyjaciółka stała na szczycie drabiny i przypinała ostatnią literkę, zgasło światło w sali. Poczułam tylko, jak Ania traci równowagę i usłyszałam odgłos uderzenia. Byłam przerażona, nie dość że było ciemno, to Ania się nie odzywała. Udało mi się wygrzebać telefon z torby, włączyłam latarkę i zaświeciłam w kierunku koleżanki. Zobaczyłam, jak obolała Anna wyczołguje się spod ławki. Na jej twarzy zauważyłam mieszaninę złości i rozbawienia. Tak się cieszyłam, że nic poważnego jej się nie stało. Skończyło się tylko na dwóch siniakach i krzywym napisie na gazetce, ponieważ już żadna z nas nie odważyła się wejść na drabinę.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

