Uwaga! Jest to przykładowa odpowiedź, ponieważ zadanie można wykonać na różne sposoby. Z tego też powodu potraktuj poniższe rozwiązanie jako wzór i inspirację dla własnej wypowiedzi.
PIĘTNASTOLETNIA BOHATERKA
Jagna mówi, że nie zastanawiała się długo. Gdy usłyszała, że w płonącym domu znajduje się dziecko, postanowiła ruszyć mu na ratunek. Bohaterska postawa dziewczyny na zawsze zapisze się w pamięci mieszkańców jednej z wiosek.
Pożarł wybuchł przed południem, około dwunastej. Z relacji właścicieli zrujnowanej chaty wynika, że na strychu zapaliły się przesuszone konopie. Prawdopodobnie za iskrę odpowiedzialna była pozostawiona lampa naftowa. Jak donosi naoczny świadek, przed płonącym domem zabrała się grupa gapiów. Wszyscy próbowali pomóc w gaszeniu ognia, niestety było już za późno. Gdy pojawiły się pierwsze płomienie, większość mieszkańców wioski pracowała na polu. Pożar rozprzestrzeniał się natomiast w niezwykle szybkim tempie. Ludzi ogarnęła panika, najgorsze miało jednak dopiero nadejść.
Nikt nie spodziewał się, że w środku budynku znajduje się dziecko. Gdy ogień strawił słomę na dachu budynku, ktoś z tłumu przypomniał sobie o małym Stasiu. Początkowo żaden z obserwatorów nie podjął decyzji o ratowaniu chłopca. Dlaczego? Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że prawdopodobieństwo, iż dziecko żyje, było niewielkie. "Skok w ogień to ryzyko!" - mówi jedna z kobiet. Niespodziewanie do płonącej chaty wbiegła kilkunastoletnia dziewczyna - Jagna. Wydobyła dziecko, które - ku zdziwieniu innych - było całe i zdrowe. Samej bohaterce też nic się nie stało. Jagna opaliła sobie tylko część włosów.
Bohaterska postawa dziewczyny zasługuje na uznanie. Gdyby nie jej odwaga, mały Staś prawdopodobnie zakończyłby swoje życie w płonącym budynku. Jak widać mało który dorosły i silny mężczyzna zdałby się na tak odważny czyn. Całe szczęście, że Jagna była w pobliżu.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

