Rodzice zawieźli Marcinka do Owczar, gdzie miał uczyć się pod okiem miejscowego nauczyciela. Z początku nie rozumiał, co się dzieje. Ze słów matki i ojca, którzy próbowali go pocieszyć, przekonując, że niedługo wróci do domu na święta Wielkanocne wywnioskował, że szkoła jest czymś strasznym. Nadal jednak nie wierzył w to, że rodzice zostawią go samego w obcym miejscu. Fakt ten uświadomił mu dopiero dialog ojca z nauczycielem, podczas którego mężczyźni omawiali zapłatę "w naturze" za naukę Marcinka. Wtedy chłopiec poczuł ból. Wpadł w panikę dopiero wtedy, gdy zobaczył znikające w ciemności głowy rodziców. Krzyknął i wyrwał się trzymającej go za rękę żonie nauczyciela i pobiegł za saniami. Był przerażony.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

