W końcu nie zobaczyliśmy tego niezwykłego zachodu słońca. Mieliśmy spotkać się nie wcześniej niż o siedemnastej, ale większość i tak przyszła niepunktualnie. Tomek nie próbował nawet się usprawiedliwiać - po prostu zapomniał o spotkaniu, ale Michał puścił to w niepamięć. Ala nie wiedziała, gdzie się umówiliśmy, a Oskar nie mógł zostawić nie najmłodszego już dziadka bez opieki.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

