Kiedy się ściemniło, zszedłem z urwiska do lasu, by ściąć drzewo. Zawsze tak robiłem, gdy w domu zabrakło opału. Przez te lata zhardziałem i byłem pewien, że nikt mi w tym nie przeszkodzi. Niestety, ściągnąłem na siebie uwagę leśnika. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że ktoś obok mnie skrada się w zaroślach. Zsunąłem się szybko do zagłębienia między drzewami i czekałem. Bardzo przez ten czas ścierpłem i byłem cały zziębnięty. Leśniczy tymczasem zniknął mi z oczu. Zdrzemnąłem się i po godzinie opuściłem kryjówkę. Wtedy poczułem, że ktoś ścisnął mi rękę. Wyrwałem się, lecz ten zaczął mnie ścigać, zsiniałem wtedy ze złości, bo leśniczy w końcu mnie schwytał.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

