Pewnego razu Charlie Chaplin brał udział w naradzie filmowej. Dzień był upalny, muchy dokuczały niemożliwie. Jedna szczególnie natrętna brzęczała koło ucha Chaplina. Artysta się od niej opędzał, wreszcie zirytowany poprosił o packę. Dyskusja toczyła się dalej, a Chaplin uważnie śledził lot muchy. Trzy razy trzepnął packą i trzy razy chybił. W końcu mucha usiadła tuż przed nim. Aktor się przyczaił i ostrożnie podniósł packę. Wycelował, ale zaraz odłożył ją na bok.
- Dlaczego jej nie zabiłeś? - zapytał siedzący obok mężczyzna. Chaplin wzruszył ramionami i odrzekł:
- To byla inna mucha!
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

