- Tutaj mieszka - wskazała ręką dziewczynka.
- Nie pójdę - szepnęła Janeczka do torby - jeżeli nie powiesz mi, że wszystko będzie w porządku.
Piaskoludek powinien był się wzruszyć tym dowodem zaufania. Może jednak uznał to za dowód nieufności, bo tylko parsknął:
- Jeżeli nie pójdziesz, nigdy wam nie pomogę.
- Janeczko - szepnęła Aneta - daj spokój! Pomyśl o ojcu i mamie, i o tym, że ma się spełnić nasze najgorętsze pragnienie. Poza tym w każdej chwili możemy wracać. Chodź!
- Zresztą - dodał Cyryl szeptem - Piaskoludek z pewnością wie, że nie ma niebezpieczeństwa, bo nie chciałby iść. Nie jest znowu taki niezwykle mężny. Chodź!
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

