Tydzień temu podczas lekcji źle się poczułam. Dotknęłam swojego czoła i krzyknęłam. Byłam rozpalona. Poszłam do szkolnej pielęgniarki, która uśmiechnęła się do mnie, a następnie wzięła termometr z półki i włożyła mi go pod pachę. Potem wyjęła tabletki przeciwgorączkowe, które połknęłam, popijając wodą. Po powrocie do domu okazało się, że nie tylko ja zachorowałam. Dwa dni później dyrektor zamknął szkołę z powodu epidemii grypy.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

