Marek wiedział, że dzikich zwierząt nie powinno się oswajać, więc odniósł do zoo znalezionego niewielkiego ptaka z uszkodzonym skrzydłem.
Zosia siedziała nieruchomo na ławce w parku i obserwowała wiewiórkę. Zwierzątko nieśmiało podeszło do dziewczynki, wyczuło, że nie grozi mu niebezpieczeństwo.
W czasie wycieczki na mokradła nie pierwszy raz obserwowaliśmy łosie brodzące w bagnach - póki nie podeszliśmy za blisko, wcale przed nami nie uciekały.
Nie dalej niż sto metrów od domu, w którym zamieszkamy na wakacjach, znajduje się niemały las. Nieważne, czy będziemy mieszkać wygodnie, ważne jest, żebym się nie nudził.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

