W pierwszej chwili trochę się rozczarowałem. Spodziewałem się jakiejś bajkowej (D., lp., r.ż.) piękności. A Ty wydałaś mi się za niska (M., lp., r.ż.), grubawa (M., lp., r.ż.) i zupełnie zwyczajna (M., lp., r.ż.). Ale kiedy, rozmawiając z Tyranem, podniosłaś głowę - cała ta perkatość i pulchność zostały przyćmione silnym (N., lp., r.m.) blaskiem Twojej indywidualności - różowe (M., lp., r.n.) ciepło, błękitnawe (M., lp., r.n.) zamyślenie, złocista (M., lp., r.ż.) pogoda - to wszystko promieniowało z Ciebie wbrew Twojej woli i świadomości. To wszysko, co widoczne (M., lp., r.n.) jest dla nielicznych (D., lmn., r.mos.) tylko obserwatorów - takich jak ja - którzy, pozbawieni normalnych (D., lmn., r.mos.), ludzkich (D., lmn., r.mos.) kontaktów i radości, ale za to obdarzeni większą (N., lp., r.ż.) wrażliwością, potrafią wychwycić te wewnętrzne (B., lmn., r.nmos.) emanacje. Ja często widzę to, czego nie widzą inni.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

