Działo się to na pokładzie statku, który miał przekroczyć równik i wpłynąć na półkulę południową. Pół dnia trwały przygotowania do tradycyjnego chrztu morskiego. Na stole postawiono talerze z różnymi potrawami, gdy nagle zapanował półmrok. Wiatr wiał tak, że pół statku było nad wodą, a pół pod wodą. Półżywi ze strachu pasażerowie wołali o pomoc. Tylko kapitan, pół Anglik, zachował zimną krew.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

