Pewnego dnia wieczorem Hieronim, siedząc w gronie braci, słuchał ustępu z Pisma św., które im czytał lektor, gdy nagle do klasztoru wszedł kulejący lew. Na jego widok wszyscy inni bracia uciekli, ale Hieronim wyszedł mu naprzeciw, jakby do gościa. A kiedy lew pokazał mu zranioną łapę, przywołał braci, kazał ją obmyć i dokładnie obejrzeć ranę. Zrobiwszy to, przekonali się, że lwu ciernie pokaleczyły łapę; gdy jednak opatrzono go starannie, lew wrócił do zdrowia, oswoił się i zamieszkał między nimi jak zwierzę domowe. Hieronim tedy, wiedząc, że Bóg zesłał im tego lwa nie tyle dla uleczenia jego nogi, ile dla ich własnego pożytku, za radą braci nałożył nań obowiązek, by wyprowadzał na pastwisko osła, którego mieli w klasztorze do noszenia drzewa z lasu - i aby go tam pilnował. Tak też stało się istotnie. Lew, mając sobie zleconą opiekę nad osłem, na kształt gorliwego pasterza szedł za nim krok w krok, gdu udawali się na pastwisko, a na miejscu był dlań niezawodnym obrońcą; natomiast gdy zbilżała się godzina posiłku lub osioł miał wykonywać swoje roboty, regularnie obaj wracali do klasztoru.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

