1. b. Paul kannte Alexa nicht und wollte die Online-Freundschaft beenden. - Paul nie znał Alexy i chciał zakończyć internetową znajomość.
2. g. Sie blieben in Kontakt und chatteten immer öfter. - Pozostali w kontakcie i coraz częściej pisali na czacie.
3. e. Alexa lud Paul nach Dresden ein. - Alexa zaprosiła Paula do Drezna.
4. d. Paul hatte Zweifel, aber er fuhr nach Dresden. - Paul miał wątpliwości, ale pojechał do Drezna.
5. f. Sie besichtigten die Stadt. - Zwiedzili miasto.
6. c. Paul sah, wie Alexa lebt. - Paul zobaczył, jak żyje Alexa.
7. a. Paul und Alexa sind verliebt. - Paul i Alexa są zakochani.
Tłumaczenie tekstu:
Wyjątkowa historia
"Właśnie usunąłem cię z grona znajomych." Taką wiadomością półtora roku temu rozpoczęła się przyjaźń między mną a Alexą. Alexa jest internetową przyjaciółką mojej kuzynki i przez to jakoś trafiła do moich kontaktów. Ponieważ jednak w ogóle jej nie znałem, chciałem usunąć ją z listy znajomych. Wydało mi się to jednak nieco nieuprzejme, dlatego do niej napisałem. Zareagowała bardzo miło, zaczęliśmy ze sobą pisać. Od początku dość dobrze się rozumieliśmy. Przez następne tygodnie czatowaliśmy coraz częściej, dość często rozmawialiśmy także przez kamerkę internetową. Stale byliśmy w kontakcie. Pewnego razu Alexa zapytała mnie, czy chciałbym odwiedzić ją w Dreźnie. Z jednej strony spodobał mi się ten pomysł, z drugiej strony pojawiła się u mnie niepewność. Być może Alexa na czacie jest całkiem inna niż w rzeczywistości? Być może wiele z tego, co opowiada, nie pokrywa się z prawdą? A co jeśli nie będziemy się dogadywać w prawdziwym życiu? Czy aby na pewno powinniśmy się spotkać?
Trochę później siedziałem w pociągu do Drezna i zadawałem sobie pytanie, czy właśnie popełniłem olbrzymi błąd.
Kiedy po sześciu godzinach poddenerwowany dotarłem do Drezna, Alexa stała już na peronie. Od razu rozpoznałem tak dobrze znaną mi twarz, tylko jej głos w rzeczywistości brzmiał zupełnie inaczej niż przez głośnik w komputerze.
Po zameldowaniu się w hostelu Alexa zorganizowała dla mnie wycieczkę po mieście. Pokazała mi Kościół Marii Panny, Semperoper i wiele innych zabytków. Właściwie uważam, że takie zwiedzanie nie jest zbyt ciekawe, ale z Alexą sprawiało dużo radości. Wieczorem byliśmy w dzielnicy Neustadt, w której toczy się życie. Następnie odprowadziła mnie do hostelu. Następnego dnia odwiedziłem Alexę w domu. To było takie dziwne. Znałem jej pokój i balkon, widziałem już jej psa przez kamerkę internetową. Wiele było dla mnie znajome, a jednak takie obce.
Weekend minął w mgnieniu oka. Smutny i zakochany po uszy opuściłem Drezno. Półtora roku później wciąż piszemy ze sobą na czacie.
Teraz denerwuje mnie ta odległość. Ale kiedy widzę jej twarz na ekranie, moje serce łomocze.
Aleksandra Baran
Nauczycielka języka niemieckiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

