Starsza pani siedzi na ławce w parku i płacze. Obok niej stoi starszy mężczyzna i rozmawia przez telefon. Zatrzymuje się radiowóz, z którego wysiada policjant. Starszy posterunkowy Krause pochodzi do ławki i zwraca się do mężczyzny z pytaniem, czy wzywał policję. Mężczyzna potwierdza. Policjant się przedstawia i pyta, co się stało. Mężczyzna mówi: "Nazywam się Baumann i przechodziłem tędy. Wtedy zobaczyłem panią Moltke. Była bardzo zdenerwowana". Posterunkowy pyta panią Moltke, co się wydarzyło. Pani Moltke zaczyna opowiadać: "Panie Krause, szłam na pocztę, ponieważ jest dzisiaj 15 listopada i muszę opłacić rachunki. Zatrzymał mnie obcy, młody mężczyzna i zapytał o godzinę. Tylko spojrzałam na mój zegarek. W tej chwili chłopak wyrwał mi torebkę z ręki i popchnął mnie. Upadłam na ziemię, a on uciekł. Tak to było. Wszystko przepadło - torebka, pieniądze, dowód osobisty i komórka". Policjant pyta pana Baumanna, czy widział napad. On odpowiada: "Nie, panie posterunkowy, pani Moltke była sama, a ja pomogłem jej usiąść na ławce". Policjant reaguje: "Teraz muszę spisać protokół. Proszę przyjść na komisariat. Pani Moltke, potrafi pani opisać sprawcę?".
Aleksandra Baran
Nauczycielka języka niemieckiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

