6.1. Das Hauptthema des Textes ist die Liebe. (C) - Tematem głównym tekstu jest miłość.
6.2. Am Valentinstag hat die Erzählerin zuerst schlechte Laune gehabt. (C) - W Walentynki narratorka miała na początku zły humor.
6.3. Alex hat Valentina eine Liebeserklärung geschickt. (B) - Alex wysłał Valentinie wyznanie miłości.
6.4. Das Wetter war am Valentinstag nicht gut und melancholisch. (C) - Pogoda w Walentynki była brzydka i melancholijna.
6.5. Zum Schluss hat Valentina eine Überraschung bekommen. (D) - Na koniec dnia Valentina dostała niespodziankę.
Tegoroczne Walentynki były zwykłym wtorkiem przed feriami zimowymi. Nauczyciel matematyki zapowiedział na ten dzień sprawdzian, ale pani Meier, nasza wychowawczyni, w ostatniej chwili przekonała go, by zrezygnował ze sprawdzianu. Mieliśmy więc dwie godziny niemieckiego, biologię, geografię i matematykę bez sprawdzianu.
Sprawdzian czy jego brak, dla mnie było to obojętne, ponieważ nie mam problemów z matematyką. Poza tym właśnie przeczytałam wiadomość od Alexa i już nic nie mogło uratować mojego nastroju. "Ziemia potrzebuje deszczu, słońce potrzebuje światła, niebo potrzebuje gwiazd, a ja potrzebuję nas!" Gdzie ten idiota to wygooglował? Po wierszyku były jeszcze trzy serduszka.
Dlatego po lekcji musiałam wyglądać przez okno. Kiedy zobaczyłam go przed szkołą, jak na mnie czeka, nie chciałam z nim wracać. Wybrałam więc drogę przez okno i uciekłam.
14 lutego przeważnie nie ma już zimy w Berlinie, ale nie ma też wiosny. Tak było i tym razem: ani nie za ciepło, ani nie za zimno, za to szaro jak nie wiem co. Może to był powód, dla którego nie mogłam wyrzucić róż po drodze. Były tak intensywnie czerwone, a w tej zimowej szarości świeciłyby jak małe czerwone słońce na wycieraczce przed drzwiami mojego domu. Moja pierwsza myśl to: "Jak mu się to udało?" a druga: "Alex nie zna przecież mojego adresu", wtedy odkryłam karteczkę w kwiatach.
Na niej było napisane: "Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia? S." Znalazł mnie! Sebastian i ja spotkaliśmy się pod Bramą Brandenburską w Sylwestra. Miałam ochotę zapytać o jego nazwisko lub adres, ale nie odważyłam się. Nie wiem dlaczego, ale teraz jestem pewna, że mnie znalazł i nie mogłam zrobić nic innego, jak tylko krzyczeć na schodach z radości. "Wszystko dobrze, Valentina?" - zapytała Pani Steinhagen, nasza ciekawska sąsiadka. Na pewno już dłużej obserwowała mnie i tylko czekała na okazję, by otworzyć drzwi. "Tak, pani Steinhagen. Właśnie pękam z radości!" - odpowiedziałam.
Aleksandra Baran
Nauczycielka języka niemieckiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

