Babcia opowiada wnukowi starożytną legendę o plemieniu Mapucze. Przeczytaj fragmenty tekstu i zrekonstruuj historię. Następnie wysłuchaj legendy, aby sprawdzić swoje odpowiedzi.
Rozwiązanie:
- c
- a
- f
- b
- e
- d
Tłumaczenie całego tekstu:
- Spotkałam mężczyznę, który przybył z południa i który powiedział mi, że dziadek jego dziadka był przyjacielem jaguara.
- Przyjacielem jaguara? Jak to było babciu?
- Dziadek jego dziadka był wojownikiem Mapucze. Pewnego razu po bitwie z białymi żołnierzami znalazł się po stronie wroga. Ukrywał się przez kilka dni, siedząc jak mysz pod miotłą. Pewnego popołudnia rozejrzał się wszędzie i nie widział ani wojowników Mapucze, ani białych żołnierzy - był bezpieczny, ale bardzo daleko od swoich ludzi. Cały dzień chodził po pustyni, a nocą po obcej mu ziemi. Nagle zobaczył dwa małe światełka. Ucieszył się i pomyślał: "to chyba ludzie rozpalili ten ogień". Ale zaraz zdał sobie sprawę, że były to zbliżające się żółte oczy jaguara. Wtedy wystraszył się i poczuł się tak osamotniony, że zaczął płakać. Jaguar zatrzymał się, a mężczyzna przypomniał sobie opowieści jego babci, w których ludzie i zwierzęta zaprzyjaźnili się. Powiedział do niego: -Peñí Nahuel - co w języku mapucze oznaczało: "bracie jaguarze" - "miej litość". Jaguar spojrzał na niego uważnie i wykonał gest oznaczający "chodź za mną". Mężczyzna poszedł za nim i szli tak całą noc i cały następny dzień. W nocy jaguar poszukał schronienia w dziupli drzewa i stał na straży. W kolejnych dniach jaguar polował i wtedy dzielili się jedzeniem. Biegali razem, bawili się nad rzeką, a jaguar pozwolił mu się nawet pogłaskać.
Pewnego popołudnia nieopodal gór, mężczyzna poczuł, że wraz z wiatrem unosił się dym z ognisk jego ludzi. Tej nocy spali jak w inne noce, ale...
Arleta Piekarska
Nauczycielka języka hiszpańskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

