Accro au café, Honoré de Balzac en est décédé
Tasse après tasse, cafetière après cafetière... Pour supporter le travail de titan qu'il s'impose, Honoré de Balzac tourne au café : il peut en boire jusqu'à 50 tasses par jour ! Quand il n'est pas en train de parcourir l'Europe avec Mme Hanska ou de fuir ses créanciers, l'écrivain se consacre entièrement à son œuvre. Ses journées ont la régularité de celles d'un moine. À 20 heures, il se met au lit et dort. À minuit, son domestique frappe à sa porte pour le réveiller, Balzac enfile son peignoir de cachemire. Sur sa petite table sont disposés six bougies, un encrier et des plumes de corbeau. C'est parti pour huit heures de travail, il travaille du minuit jusqu'au matin, protégé par la nuit.
À 8 heures du matin, c'est la pause. Il prend alors un bon bain chaud d'une heure pour détendre son corps harassé. Les heures suivantes sont consacrées aux corrections des épreuves. Puis, il enchaîne avec sa correspondance. En fin d'après-midi, Balzac arrête, épuisé. Une heure ou deux sont réservées aux visites, puis c'est déjà le moment de retourner se coucher. Et tout au long de sa journée, le café lui assure de rester éveillé.
Cette surconsommation a probablement fini par avoir un impact néfaste sur sa santé et a contribué au développement d'une insuffisance cardiaque, d'œdèmes et de problèmes rénaux.
Tłumaczenie:
Uzależniony od kawy, Honoriusz Balzac zmarł
Filiżanka za filiżanką, kawiarka za kawiarką... Aby wspomóc tytaniczną pracę, którą sam sobie narzuca, Honoriusz Balzac kieruje się w stronę kawy: może wypić do 50 filiżanek dziennie! Kiedy nie podróżuje z panią Hanską po Europie ani nie ucieka przed wierzycielami, pisarz poświęca się całkowicie swojej pracy. Jego dni mają regularność jak dni mnicha. O 20:00 kładzie się do łóżka i śpi. O północy służący puka do drzwi, aby go obudzić, Balzac zakłada kaszmirowy szlafrok. Na jego małym stoliku jest sześć świec, kałamarz i krucze pióra. Minęło osiem godzin pracy, pracuje od północy do rana, pod osłoną nocy.
O 8 rano jest przerwa. Następnie bierze porządną gorącą kąpiel przez godzinę, aby rozluźnić swoje wyczerpane ciało. Kolejne godziny przeznaczone są na korektę. Potem przechodzi do pisania korespondencji. Pod koniec popołudnia Balzac przerywa wyczerpany. Na wizyty przeznaczono godzinę lub dwie, potem już czas wracać do łóżka. A przez cały dzień kawa nie pozwala mu zasnąć.
Ta nadmierna konsumpcja prawdopodobnie wpłynęła negatywnie na jego zdrowie i przyczyniła się do rozwoju niewydolności serca, obrzęków i problemów z nerkami.
Agnieszka Sumyk
Nauczycielka języka francuskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

