Poniżej przedstawiona jest przykładowa odpowiedź do tego zadania. Każdy uczeń może rozwiązać je w inny sposób. Poniższe rozwiązanie traktuj jako wzór, na podstawie którego stworzysz własną odpowiedź.
In my novel, the world would be vastly different if there were no such things as illnesses, but there was one language, and a shorter average lifespan of just thirty years.
Firstly, without illness, society would have a completely different approach to health and well-being. People would focus more on maintaining their health, with less emphasis on medical care and treatments. This might lead to a stronger sense of community as people work together to preserve their physical and mental well-being. There would likely be a greater sense of stability in life, with fewer disruptions caused by sickness. However, the absence of illness could also lead to overpopulation, as death would occur mainly through accidents or natural causes.
If there were only one language spoken worldwide, communication would be effortless, eliminating the barriers caused by different languages and cultures. This would create a more unified and connected world. People from all corners of the globe could easily share ideas, collaborate, and understand each other without translation or misunderstandings. However, the richness and diversity of cultures might be somewhat diluted, as the unique identities tied to language and tradition would fade away. The sense of local pride in languages and dialects might be lost.
Lastly, with an average lifespan of just thirty years, the world would have a much faster pace of life. People would prioritize different things, focusing on achieving their goals quickly and making the most of their shorter lives. Education and careers would be more condensed, and societal structures might be focused on efficiency rather than long-term planning. The desire for legacy and long-term impact would be less prominent, as people would focus on leaving a mark in a short amount of time.
Tłumaczenie:
W mojej powieści świat byłby zupełnie inny, gdyby nie istniały takie rzeczy jak choroby, ale byłby jeden język i krótsza średnia długość życia wynosząca zaledwie trzydzieści lat.
Po pierwsze, bez chorób społeczeństwo miałoby zupełnie inne podejście do zdrowia i dobrego samopoczucia. Ludzie skupialiby się bardziej na utrzymaniu zdrowia, kładąc mniejszy nacisk na opiekę medyczną i leczenie. Mogłoby to prowadzić do silniejszego poczucia wspólnoty, ponieważ ludzie pracowaliby razem, aby zachować dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne. Prawdopodobnie wzrosłoby poczucie stabilności w życiu, z mniejszą liczbą zakłóceń spowodowanych chorobą. Jednak brak chorób mógłby również prowadzić do przeludnienia, ponieważ śmierć następowałaby głównie w wyniku wypadków lub z przyczyn naturalnych.
Gdyby na całym świecie mówiono tylko jednym językiem, komunikacja byłaby łatwa, eliminując bariery spowodowane różnymi językami i kulturami. Stworzyłoby to bardziej zjednoczony i połączony świat. Ludzie ze wszystkich zakątków globu mogliby z łatwością dzielić się pomysłami, współpracować i rozumieć się nawzajem bez tłumaczenia lub nieporozumień. Bogactwo i różnorodność kultur mogłyby jednak ulec pewnemu osłabieniu, ponieważ zanikałaby unikalna tożsamość związana z językiem i tradycją. Poczucie lokalnej dumy z języków i dialektów mogłoby zostać utracone.
Wreszcie, przy średniej długości życia wynoszącej zaledwie trzydzieści lat, świat miałby znacznie szybsze tempo życia. Ludzie nadawaliby inne priorytety, skupiając się na szybkim osiąganiu celów i jak najlepszym wykorzystaniu krótszego życia. Edukacja i kariera byłyby bardziej skondensowane, a struktury społeczne mogłyby koncentrować się na wydajności, a nie na długoterminowym planowaniu. Pragnienie dziedzictwa i długoterminowego wpływu byłoby mniej widoczne, ponieważ ludzie skupialiby się na pozostawieniu śladu w krótkim czasie.
Angelika Kulig
Nauczyciel języka angielskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

