Gdyby dziś pojawił się „współczesny Sokrates”, to mógłby on znaleźć zwolenników między innymi wśród tych, którzy wartości duchowe, w rodzaju prawdy, dobra i piękna, uważają za ważniejsze od doraźnego zysku i dóbr materialnych. Jego przeciwnikami byliby ci, którzy sądzą, że najważniejsze jest dążenie do bogacenia się i wzrostu ekonomicznego, a także władzy i wpływów, bez względu na poszanowanie sprawiedliwości, godności osoby ludzkiej i praw człowieka.
„Współczesny Sokrates” na pewno nie byłby „człowiekiem sukcesu” w sensie kogoś majętnego, popularnego w programach rozrywkowych czy cenionego przez główny nurt mediów i polityki. „Współczesny Sokrates” raczej nie osiągałby sukcesów w biznesie, a pomnażanie stanu własnych finansów byłoby poza kręgiem jego zainteresowań. Mógłby on jednak osiągnąć sukces jako uczony z obszaru nauk humanistycznych i społecznych, w szczególności jako etyk i filozof. Mógłby również zyskać pewną popularność w mediach społecznościowych jako popularyzator wiedzy etycznej.
Marcin Murzyn
Nauczyciel historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

