Twórcy warszawskiego pisma Mucha oceniali akt 5 listopada w sposób jednoznacznie negatywny. Uważali, że był to jedynie wabik, którego celem było sprowadzenie niskim kosztem Polaków do broni, aby ich rękoma można dalej prowadzić zmagania I wojny światowej. Pomimo tego dostrzegali w nim pożyteczny skutek. Uznawali, że dobrze, ze się pojawił, ponieważ zaistnieje on w dyplomacji i będzie oddziaływał na kwestie sprawy polskiej w polityce międzynarodowej.
Zarzuty:
- Dokument jest mglisty.
- Nie wskazuje granic Polski.
- Nie ma mowy nic o konstytucji oraz władcy przyszłej Polski.
- Utrwala rozbiorowy podział Polski.
- Jest jedynie wabikiem do ściągnięcia Polaków do armii niemieckiej i austro-węgierskiej.
- Brak w nim konkretnych deklaracji.
Dalsza część polecenia ma charakter indywidualny. Rozwiązanie zawiera wyłącznie wskazówki do sformułowania własnej odpowiedzi.
Zgadzam się z poglądami pisarzy z warszawskiej „Muchy”. W bardzo trzeźwy sposób dostrzegli oni zarówno minusy Aktu 5 listopada, jak i jego znaczenie na dalszy ciąg I wojny światowej z perspektywy sprawy polskiej.
Cezary Kulczyński
Nauczyciel historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

