Tak, autorzy obu źródeł mają taki sam stosunek do praw wyborczych kobiet. Susan B. Anthony w swym wystąpieniu odwołuje się do pojęcia osoby i przysługujących jej praw w ramach obywatelstwa amerykańskiego. Twierdzi, że skoro kobieta jest osobą to też obywatelem i żaden stan nie może pozbawić jej przywilejów lub swobód. Amerykański plakat (źródło 2) przedstawia kobietę udającą się na wybory, która pozostawia dzieci pod opieką ojca. Potwierdza on konieczność przyznania praw wyborczych kobietom, które powinny być traktowane na równi z mężczyznami.
Aleksandra Rajchel-Radosz
Nauczycielka historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

