W przykładzie opisano przypadek SS-mana Rudolfa Hössa, komendanta obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, który był współodpowiedzialny zamordowaniu kilku milionów więźniów, a także odpowiadał za niehumanitarne traktowanie ich i torturowanie.
Höss był służbistą, który za wszelką cenę chciał jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki zawodowe. W machinie totalitarnego reżimu III Rzeszy przypadło mu w udziale nadzorowanie funkcjonowania obozów koncentracyjnych i zadanie to traktował jako misję, z której chciał wywiązywać się jak najlepiej. Był nieczuły na los więźniów i ich cierpienie, za to chorobliwie troszczył się o to, by wykonywać swoje zadania, których sednem było prześladowanie więźniów i ich uśmiercanie. Traktował to jak zwykłą pracę, w której chciał dojść do perfekcji. Dlatego odczuwał wyrzuty sumienia, gdy zależna od niego eksterminacja więźniów nie posuwała się w zbyt szybkim tempie.
Wyrzuty sumienia u Hössa były spowodowane poczuciem, że niewystarczająco rzetelnie wywiązuje się on ze swoich obowiązków zawodowych. Pokazuje to, że sumienie może być w błędzie. Höss powinien bowiem odczuwać wyrzuty sumienia w związku z tym, że współodpowiada za śmierć wielu ludzi, tymczasem w mordowaniu więźniów nie widział niczego nagannego. Przejmował się za to tym, że niekiedy niewystarczająco szybko eliminował przeciwników III Rzeszy. Wynika to z tego, że przeżywanie wyrzutów sumienia przez daną jednostkę zależy od jej osobistego systemu wartości, od jej przekonań odnośnie dobra i zła, wychowania moralnego, doświadczeń życiowych, poziomu wrażliwości i ogólnego poziomu inteligencji, w tym inteligencji emocjonalnej. Höss w swoim systemie wartości na jednym z czołowych miejsc stawiał szacunek do prawa stanowionego swojego państwa. Życie ludzi, z którymi nie był związany emocjonalnie, nie przedstawiało dla niego wartości.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

