Król Priam pod koniec swojego życia stracił królestwo i rodzinę, choć wcześniej żył na miarę swojej ludzkiej natury, rozwijając się wszechstronnie pod względem intelektualnym i moralnym.
Zdaniem Arystotelesa, szczęśliwy jest ten, kto w maksymalnym możliwym stopniu rozwinie wynikający ze swojej rozumnej natury potencjał. To, czy ktoś zyskał szczęście, można ocenić dopiero u schyłku jego życia, gdyż szczęście, w ujęciu Stagiryty, nie polega na chwilowym zadowoleniu ani na oddawaniu się ulotnym przyjemnościom, ale na długotrwałym i efektywnym kształtowaniu swojego charakteru w celu osiągnięcia cnoty.
Można więc uznać, że król Priam miał wszelkie zadatki ku temu, by być szczęśliwym i był blisko osiągnięcia szczęścia. Jednak wydarzenia u schyłku jego życia przeszkodziły w tym, aby dało się jego życie uznać za w pełni szczęśliwe.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

