Arystoteles argumentuje, że cnota jest trwałą dyspozycją, posługując się następującym tokiem rozumowania, zawartym we wnioskowaniu:
Przesłanka 1. Cnota jest albo namiętnością, albo zdolnością, albo trwałą dyspozycją.
Przesłanka 2. Cnota nie jest namiętnością.
Przesłanka 3. Cnota nie jest zdolnością.
Wniosek: Zatem cnota jest trwałą dyspozycją.
Na początku, co wykorzystuje w przesłance 1., Arystoteles zakłada, że cnota moralna jest rodzajem zjawiskiem psychicznego. Wyszczególnia on trzy główne typy zjawisk psychicznych:
-
namiętności,
-
zdolności,
-
trwałe dyspozycje.
Filozof wyklucza możliwość, jakoby cnota była namiętnością. Wylicza, że namiętnościami są: pożądanie, gniew, strach, odwaga, zawiść, radość, miłość, nienawiść, tęsknota, zazdrość i litość, a ponadto to wszystko w ogóle, czemu towarzyszy przyjemność lub przykrość.
Zdolnościami Arystoteles nazywa to, dzięki czemu jednostka może doznawać namiętności, czyli za sprawą czego może ona, na przykład, gniewać się lub odczuwać smutek.
Zaś trwałymi dyspozycjami nazywa to, dzięki czemu jednostka może ustosunkować się w określony sposób do namiętności, tzn. właściwie lub niewłaściwie (w sensie moralnym).
Dalej Arystoteles przekonuje, że samych namiętności nie nazywa się dobrymi lub złymi (w sensie moralnym). Podobnie jest ze zdolnościami, bo same w sobie nie są one ani dobre, ani złe, a ponadto nikt nie chwali jednostki za samą tylko zdolność. Dlatego cnoty moralne nie mogą należeć ani do namiętności, ani do zdolności. Pozostaje więc ewentualność, że są one trwałymi dyspozycjami. Dopiero jeśli człowiek wyrobi w sobie na trwałe predyspozycję do umiarkowanego i rozsądnego postępowania, właściwego dla danej sytuacji, to można orzekać, że jest on dzielny etycznie (cnotliwy moralnie), ewentualnie, kiedy takiej dyspozycji sobie nie wyrobi, to można o nim orzekać, iż nie jest dzielny etycznie (cnotliwy moralnie).
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

