Zdaniem Paula Tillicha, byt ma zawsze przewagę nad niebytem, tzn. byt jest bardziej wartościowy od niebytu, który utożsamiony z nicością, ściśle rzecz biorąc, nie może mieć żadnej wartości. Człowiek jednak lęka się niebytu, tj. unicestwienia swojej osoby, jak też tego, co dlań wartościowe. W tym więc sensie religia jest stanem bytu, w której zostaje on wzmocniony afirmacją bytu. Można w związku z tym stanem doszukiwać się nadziei, że nie wszystko, co dla osoby ważne, zostanie definitywnie zatracone.
Przyjęta przez Tillicha definicja religii, w której określa on ją mianem „stanu bytu ogarniętego mocą samego bytu”, jest specyficzna. Dotychczas zaproponowano wiele definicji religii. Przykładowo, socjolog i filozof Max Weber zdefiniował religię jako akt integrujący człowieka na mocy czegoś, co jest poza światem. Zdaniem fenomenologa Maxa Schelera, religia jest osobową relacją człowieka do świętego Boga. Z kolei Ludwig Feuerbach, żyjący w XIX wieku zwolennik materializmu, uznał, że religię można zdefiniować jako uprzedmiotowienie i projekcję właściwości przysługujących gatunkowi ludzkiemu na coś, co jest poza światem, najczęściej na transcendentnego Boga.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

