Chochlik był smutny, bo padał deszcz, a przede wszystkim zniknął jego przyjaciel Psikus.
Rano niechętnie wstał z łóżka, potem umył zęby i ubrał się w swój chochlikowy strój. Zaparzył sobie kawę oraz przypalił jajecznicę. Deszcz zachlapał mu parapet.
Ola Wołoszyn
Nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

