Autorzy:Tomasz Małkowski, Jacek Rześniowiecki
Wydawnictwo:GWO
Rok wydania:2015
Nazajutrz pozjeżdżali się do szopy. Okryły4.5 gwiazdek na podstawie 8 opinii

Nazajutrz pozjeżdżali się do szopy. Okryły

7Zadanie
8Zadanie
Tekst źródłowyZadanie
  • Jaką przyczynę strzelaniny podaje pamiętnikarz?

- Przyczyną strzelaniny stało się rozbicie szlachty na zwolenników cesarza - Karola Lotaryńskiego i francuskiego księcia - Kondeusza. Cyt. Ozwie się jeden szlachcic: "Nie odzywajcie się kodneuszowie [zwolennicy kandydata francuskiego], bo tu będę kule koło łba latały". (...) Kiedy to [usłyszeli], poczną ognia dawać. Zaraz insze chorągwie skoczyły w drugą stronę piechotę potrącać, deptać; piechota w rozsypkę".

  • Omów zachowanie senatorów w czasie zamieszek i potem.

- Elekcja przeprowadzona w 1669 roku miała burzliwy przebieg. Pod wpływem machinacji, intryg i przekupstwa cudzoziemskich dyplomatów doszło do rozbicia szlachty na dwa wrogie obozy. Przeciwnicy francuskiego księcia - Kondeusza otworzyli ogień, doprowadzając do zamieszek. W czasie strzelaniny biskupi i senatorowie schowali się w karetach i pod meblami. Po ostrzale, powyłazili ze swych kryjówek. Kolejnego dnia sesji nie było, ponieważ uczestnicy elekcji leczyli swe zszargane nerwy olejkami i najróżniejszymi maściami.